Ziarnko do ziarnka… czyli o tym jak nie marnować okruszków

Kojarzycie bajaderki (kartofelki, ziemniaczki)? Czekoladową kulkę, którą ma na wyposażeniu ma większość cukierni?

Pewnie kojarzycie, choć nie zawsze dobrze. I macie trochę racji, bo bajaderki to słodycze które powstają z odpadków (resztek ciast, czasem także końcówki niezużytego kremu). I choć nie chce obrażać żadnej cukierni, to zdarza się, że odpadki użyte do  produkcji tych słodyczy są na granicy swojej daty przydatności do spożycia, a co za tym idzie nie smakują już najlepiej.

Ponieważ dużo piekę, także tortów o nietypowych kształtach (które uzyskuje się wycinając ciasto w odpowiedni wzór), produkuję też dość dużo skrawków ciast. Aż smutno wyrzucać takie pełnowartościowe ciasto 😦

Pewnego dnia znalazłam rozwiązanie. Od tamtej pory wszelkie końcówki ciast odpowiednio przechowuję, a kiedy zbierze się tego trochę robię bajaderki.

Jeżeli chodzi o przechowywanie, mam 2 metody (dotyczy samego ciasta, bez kremów i innych tego typu dodatków):

  • Suszenie – resztki ciasta łamiemy na małe kawałki, wysypujemy na blachę i suszymy w piekarniku. Ja nastawiam piekarnik na 40-50 stopni i co jakiś czas kontroluję czy wszystko już dokładnie wyschło. Kiedy ciasto mamy wysuszone na wiór, przekładamy je do robota kuchennego (tak zwany food procesor) lub ew. do młynka elektrycznego (choć tu będzie to trudniejsze) i mielimy. Powinny powstać okruszki rozmiarów tych z bułki tartej. Jeśli po zmieleniu okaże się, że jeszcze gdzieś zachowała się odrobina wilgoci, możemy ponownie podsuszyć. Tak zmielone i wysuszone ciasto przypomina słodką bułkę tartą. Przechowujemy je w szczelnym pojemniku. Metodę tą polecam osobom z małą zamrażarką i do krótszego przechowywania okruszków.
  • Mrożenie – ciasto od razu wkładamy do robota kuchennego i mielimy. Następnie zamykamy je w torebce do mrożenia i układamy na płasko w zamrażarce. Zamrozić można również podsuszone ciasto, ale smaczniejsze będzie bez suszenia. Metoda mrożenia jest bezpieczniejsza (bo mniejsze są szanse na zepsucie się okruszków) i smaczniejsza (bo ciasto jest wilgotniejsze, a dodatkowo w trakcie suszenia ulatniają się jego aromaty).

BAJADERKIbajaderki kolorowe

200-300 g okruszków (rozmrożonych)

100 g czekolady gorzkiej

125 ml śmietanki kremówki

3-4 łyżki ulubionego likieru

50-100 g białej czekolady (jako polewa)

ulubiona posypka

Gorzką czekoladę i śmietankę rozpuszczamy w kąpieli wodnej, często mieszając. Kiedy powstanie jednolita masa, zdejmujemy z ognia i schładzamy (ja po ostudzeniu wkładam miskę do lodówki na 0,5-1 godziny). Po ostudzeniu, do masy czekoladowej stopniowo dodajemy okruszki i alkohol. Końcowa masa powinna być bardzo sztywna i tylko lekko lepka. Między dłońmi formujemy kuleczki rozmiarów orzechów włoskich i układamy na talerzu. W kąpieli wodnej ostrożnie rozpuszczamy białą czekoladę, starając się zrobić to przy jak najniższej temperaturze – białą czekoladę łatwiej zwarzyć. Przy użyciu łyżeczki lub butelki z tylką cukierniczą polewamy bajaderki czekoladą i na koniec posypujemy wybranymi ozdobami.
Marnacja - STOP

Advertisements

One comment

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s