owoce

Karmel… ciastko… czekolaaada… I jabłko!

DSCN1813Nie lubię jabłek. A najbardziej nie lubię ugotowanych, podgrzanych lub upieczonych jabłek. A te rozgotowane sosy jabłkowe z cynamonem? Obrzydliwość!

W sumie nie wiem co mnie podkusiło do wypróbowania tych babeczek. Ale przeczytałam przepis i jakoś tak samo mnie naszło. Może to ta jesień?

Po spróbowaniu powiem Wam jedno: jeśli cierpicie na jesienną chandrę – to jest wasz lek. Czysta rozpusta.

Czekoladowa i prawie nie słodka babeczka, kwaskowate jabłka i słodki krem. Połączenie idealne.

BABECZKI CZEKOLADOWE Z JABŁKOWO-KARMELOWYM NADZIENIEM I KARMELOWYM KREMEM

Źródło

Babeczki czekoladowe: DSCN1750

180 ml mocnej kawy

115 g masła

60 g kakao

0,5 łyżeczki pasty waniliowej (lub 1 łyżeczka esencji waniliowej)

160 g mąki

210 g cukru

0,75 łyżeczki sody oczyszczonej

szczypta soli

1 jajko

110 g kwaśnej śmietany

W kąpieli wodnej rozpuszczamy masło z dodatkiem kawy, kakao i wanilii. Mieszamy do momentu, aż wszystkie składniki połączą się w gładką masę. Zdejmujemy z ognia i lekko studzimy. W dużej misce łączymy przesiane mąkę, cukier, sodę i sól. W  mniejszej misce mieszamy jajko i śmietanę. Kiedy czekoladowa mikstura będzie letnia, wlewamy ją powoli do masy jajecznej, cały czas intensywnie mieszając (takie powolne dodawanie ciepłej masy do jajek sprawi, że nie zetną się one pod wpływem nagłego wzrostu temperatury). Następnie robimy w mące wgłębienie i wlewamy masę jajeczno-czekoladową. Mieszamy do połączenia wszystkich składników. Nakładamy ciasto do około 3/4 wysokości papilotek. Pieczemy ok 17 minut w temperaturze 180 stopni (lub aż do momentu kiedy patyczek wbity w babeczkę będzie suchy po wyjęciu). Kiedy babeczki będą wystudzone, w środku babeczki wycinamy wgłębienie które pomieści nadzienie.

Wyciętą część babeczki można zjeść lub wykorzystać tak.

Nadzienie jabłkowo-karmelowe:DSCN1757

2 słodkie jabłka (autorka wskazała jabłka Gala)

50 g brązowego cukru

50 g cukru

1 łyżeczka cynamonu

55 g masła

sok z połowy cytryny

1 łyżka mąki

Jabłka kroimy w kostkę. Na dużej patelni rozpuszczamy masło. Wrzucamy jabłka, oba cukry, cynamon i sok z cytryny. Podgrzewamy, cały czas mieszając, do momentu kiedy cukier się rozpuści. Przez kolejne 3-4 minuty gotujemy jabłka na niewielkim ogniu (nadal mieszając, żeby nie przypalić), aż masa zgęstnieje i zacznie się delikatnie ciągnąć. Najłatwiej zauważyć to zanurzając w sosie łyżkę – kiedy z łyżki będzie spływać strumyczek a nie pojedyncze krople, możemy przejść dalej. Jabłka powinny lekko zmięknąć, ale nie rozgotować się. Dodajemy przesianą mąkę i dokładnie mieszamy. Sos powinien dzięki temu mocno zgęstnieć. Zdejmujemy z ognia i przekładamy do szklanej miski. Po dokładnym schłodzeniu nakładamy porcję nadzienia do wgłębienia w babeczce.

DSCN1799

Karmelowy krem maślany:

230 g masła w temperaturze pokojowej

100 g brązowego cukru (proponuję zmielić na puder)

670 g cukru pudru (dodałam połowę a i tak było przesłodkie)

2- 3 łyżki kremówki

0,5 łyżeczki pasty waniliowej (lub 1 łyżeczka esencji)

3-4 łyżki sosu/syropu karmelowego (nie toffi)

sok z 0,5 cytryny (znów mój wymysł)DSCN1830

sos karmelowy do ozdoby

Ubijamy masło i brązowy cukier do momentu kiedy powstanie gładka masa (jeśli wcześniej zmielicie brązowy cukier na puder-pójdzie Wam to o wiele szybciej). Dodajemy wanilię, śmietankę i cukier puder (łatwiej robić to stopniowo). Ponownie ubijamy, co jakiś czas zeskrobując nierozmieszane składniki ze ścianek miski. Kiedy masa ponownie stanie się gładka, dalej mieszając dodajemy sos karmelowy (i ew. sok z cytryny) do uzyskania pożądanej konsystencji. Ubijamy jeszcze 3-4 minuty na najwyższych obrotach.

Każdą z nadzianych babeczek ozdabiamy świderkiem z kremu i polewamy odrobiną sosu karmelowego.

Z podanych proporcji wyszło mi 18 niedużych babeczek ze sporą ilością kremu na każdej (kremu z powodzeniem mogło by być nawet połowę mniej).

Jabłko z cynamonem 2015Jesienne słodkości!

Lekko, łatwo i przyjemnie czyli dzień pierwszy

Hmm… Od czego by tu zacząć…Może „Witam”… Tak jakoś patetycznie to zabrzmiało… No dobrze…

Więc może kilka oczywistych oczywistości: to jest post pierwszy, pisać będę w temacie robienia różnych słodkości i choć nigdzie się nie uczyłam to podzielę się swoją skromną wiedzą w tym temacie. I to by było na tyle wstępu- reszta i tak wyjdzie w praniu:)

Teraz może przejdźmy do konkretów czyli przepis!

Przepis lekki, łatwy i przyjemny. Aż 3 składniki: ciasto francuskie, owoc i coś do ewentualnego posłodzenia.

Ciasto francuskie jest moją tajną bronią. Wystarczy zamrozić sobie jedno opakowanie, a kiedy dopadnie was chęć na słodycze, albo napadną niespodziewani goście -wyjąć, ozdobić dodatkami, upiec et voilà.

Do tego przepisu można wykorzystać wszelkie przychodzące wam do głowy owoce -brzoskwinie, jabłka, gruszki… Trzeba tylko pamiętać o tym, że niektóre z owoców będą wymagały posłodzenia (w tym celu polecam miód).

TARTA Z NEKTARYNKĄCAM00661

płat gotowego ciasta francuskiego

nektarynka

ew. miód

Z ciasta francuskiego wycinamy krążek rozmiarów małego talerza. Nektarynkę pozbawiamy pestki, kroimy na ćwiartki

a następnie każdą ćwiartkę dzielimy na cieńsze plasterki. Układamy plasterki nektarynki na płacie ciasta, zostawiając około 2 cm wolnego brzegu. Nektarynki można polać miodem (ale uwaga: będzie baardzo słodko). Zapiekamy w temperaturze 220 stopni aż ciasto urośnie na brzegu i lekko zrumieni.

Można zrobić też większą wersję tarty układając dwa kółka nektarynek. Wycinamy wtedy większy płat ciast i zaczynamy układać od zewnątrz. Wewnętrzne kółko powinno lekko nakładać się na zewnętrzne. Przy większej tarcie jest tylko  jeden minus-ciężko ją podnieść, bo ciasto pod owocami jest przesiąknięte ich sokiem i ma tendencję do rozpadania się pod jakimkolwiek ciężarem.

I już. W sumie łatwo poszło:)